Książka Nie dla psa (kota) kiełbasa - nasza recenzja 

Na rynku znajduje się wiele pozycji z poradami dotyczącymi opieki nad domowymi zwierzakami, ale na tą książkę czekali wszyscy. 

Biedni opiekunowie zwierząt są bombardowani sprzecznymi informacjami oraz mitami żywieniowymi, które tworzą zazwyczaj producenci słabych jakościowo karm oraz samozwańczy eksperci. Brak wiedzy, a także powielanie modelów żywieniowych, które są bezkrytycznie stosowane przez społeczeństwo (sucha bułka i resztki z obiadu), niestety często doprowadzają zwierzęta do różnych, przewlekłych schorzeń bądź otyłości. 

Jak wybrać najzdrowszą dietę dla futrzaka, która zarazem będzie dopasowana do naszego trybu życia?

Na pomoc opiekunom przychodzi technik weterynarii Agnieszka Cholewiak- Góralczyk, znana w środowisku weterynaryjnym jako konsultant dietetyczny. Codziennie pomaga opiekunom zwierząt znaleźć odpowiednią dietę dla ich pupili, spotyka się z różnymi konsekwencjami źle zbilansowanych posiłków, a także walczy ze szkodliwymi poglądami na temat żywienia zwierząt, prowadząc fundację, publikując artykuły i wykładając.

Od niedawna o jej pracy możemy poczytać w książce pt. ”Nie dla psa (i kota) kiełbasa” . Pani Agnieszka w pierwszej części przybliża nam aspekty pracy dietetyka weterynaryjnego, opowiada jak wyglądają konsultacje i z jakimi przypadkami miała styczność. 

Jeden z moich psich pacjentów, skrajnie otyły pies rasy beagle, był żywiony karmą złej jakości i ryżem z mięsem z zupy – to niestety taki klasyk w naszym kraju – czytamy – Ale szczególnie zadziwiające były jego śniadania. Co rano wybierał się ze swoją panią do piekarni i wybierał tam sobie świeżą białą bułeczkę […] Na koniec (pani) podawała mu bułkę z masłem i parówki na eleganckim talerzyku.

Poniżej wszystkie pozycje książek Agnieszki Cholewiak-Góralczyk dostępne w naszym sklepie

Cześć pierwsza książki Nie dla psa (kota) kiełbasa

W pierwszej części możemy poznać bliżej autorkę oraz jej pacjentów, dowiedzieć się czym skutkuje źle dobrana dieta oraz zrozumieć jak niebanalnemu zadaniu stawia czoło dietetyk weterynaryjny, który nie tylko musi znaleźć odpowiedni pokarm dla czworonoga, ale również przekonać opiekuna do podążania za wskazówkami.

Przypomina mi się jedna z moich klientek. Jej pies miał kłopoty nerkowo-trzustkowe, a do tego był skrajnym alergikiem. Udało się dobrać karmę, która uwzględniała wszystkie jego problemy. Pies się pięknie ustabilizował, wszyscy byliśmy zadowoleni. Niestety czasem w takich sytuacjach zaczyna się ze strony opiekuna coś, co nazywam kombinowaniem. Czyli szukanie urozmaiceń […] Oczywiście pani się do mnie nie zgłosiła. Działała samodzielnie. Zakończyło się to dwutygodniowym pobytem psa w klinice na intensywnym leczeniu.

Cześć druga książki Nie dla psa (kota) kiełbasa

Druga część jest skierowana do czytelnika, który poszukuje konkretnych porad. Autorka krok po kroku tłumaczy jak obliczać kalorie oraz zapotrzebowanie energetyczne u pupila, opowiada o różnych modelach żywieniowych, wyjaśnia, które składniki są pożądane w diecie psa lub kota, a których produktów powinniśmy kategorycznie unikać. Dowiadujemy się jak sprawdzić czy karma naszego zwierzaka jest dobrej jakości (niestety nie jest to łatwe zadanie, jako że producenci stosują wiele wyrachowanych trików aby zmylić konsumenta), a także czy dieta, którą serwujemy pupilowi sprzyja jego zdrowiu. 

A co jeśli mamy przewlekle chorego pupila?

Autorka opowiada jak modyfikuje dietę przy takich problemach jak: otyłość, alergia pokarmowa, schorzenie nerek czy też wątroby. Oprócz tego czytamy jak zmieniać posiłki w zależności od etapu rozwojowego i kondycji zdrowotnej, np. ciąży czy laktacji.

Czy znajdziemy wskazówki na temat suplementów dla psa oraz kota?

Pani Agnieszka przybliża nam również temat suplementacji, proponując m.in. żółtko, oleje rybne, probiotyki, również jako dodatek do gotowych karm. Poza tym proponuje suplementy, które mogą poprawić zdrowie pupila przy różnych dolegliwościach.

Dla kogo jest książka Nie dla psa (kota) kiełbasa?

„Nie dla psa (i kota) kiełbasa” nie jest pozycją dla barfiarzy, którzy szukają konkretnych informacji jak zbilansować posiłek ich zwierzaka. Książka raczej została stworzona z myślą o opiekunach, którzy chcą poznać różne sposoby karmienia czworonoga, dowiedzieć się jak prawidłowo dbać o pupila i zdobyć rzetelną wiedzę, aby nie plątać się już w gąszczu dezinformacji. Książka pomoże zdecydować, czy dieta barf (lub jej gotowana wersja) jest właściwa dla czytelnika, czy może lepiej wybrać karmę komercyjną. 

Gorąco polecam, szczególnie tym, którzy dopiero rozpoczynają przygodę ze swoim zwierzakiem, a także osobom czującym się zagubionymi wśród morza sprzecznych informacji na temat żywienia psów i kotów.


Poniżej wideo - recenzja książki Nie dla psa (kota) kiełbasa

Gorąco zachęcamy do lektury! :-)